piątek, 5 kwietnia 2013
Zawieszony
Przepraszam ale marusze zawiesić tego bloga ponieważ nikt nie komentuje a ja nie mam po co pisać mam też jeszcze dużo popraw w szkole i nie mam czasu wchodzić też na niego mam też jeszcze jednego bloga na którym tez pisze opowiadanie (LINK).Na tym blogu kolejny rozdział napisze jeżeli choćaż 5 komętarzy się pojawi.
środa, 3 kwietnia 2013
Wiadomosć
Jeśli czytacie tego bloga proszę komentujcie go bo nie wiem czy jest dobry i czy mam pisać dalej opowiadanie na tym blogu
wtorek, 2 kwietnia 2013
Rozdział2
*oczami Sary*
Kiedy zajęliśmy miejsca Kamila odrazu założyła słuchawki i zaczęła słuchać muzyki ale po chwili usnęła.Ja też postanowiłam się przespać bo lot miał trwać ponad 2h.
*oczami Kamili*
Obudziła mnie stewardessa która oznajmiła że za chwile londujemy i mamy zapiąć pasy postanowiłam obudzić Sarę która smacznie sobie spała.
-Sara wstawaj londujemy-powiedziałam
-Co już tak szybko?-zapytała
-Tak musisz zapiąć pasy!-poinformowałam ją i sam się zapiełam
NA LOTNISKU W LONDYNIE
Poszliśmy odebrać bagaże i zamówiliśmy taksówkę kiedy ruszyliśmy myślałam że będziemy mieszkać w zwykłym domu ale pomyliłam się zajechaliśmy pod wielką wille z basenem.Kiedy wyśadłyśmy odrazu pobiegłyśmy zobaczyć swoje pokoje mój był zajebisty miałam nawet własna łazienkę i garderobę znalazłam też tam gitarę i deskę Sara też miała fajny pokój i tak jak ja miała własna łazienkę i garderobę też miała swoja deskę taką sama jak moja.Kiedy obejżałyśmy swoje pokoje zaczęłyśmy oglądać resztę domu.Kiedy skończyłśmy oglądać poszłyśmy się rozpakować swoje rzeczy.
Kiedy zajęliśmy miejsca Kamila odrazu założyła słuchawki i zaczęła słuchać muzyki ale po chwili usnęła.Ja też postanowiłam się przespać bo lot miał trwać ponad 2h.
*oczami Kamili*
Obudziła mnie stewardessa która oznajmiła że za chwile londujemy i mamy zapiąć pasy postanowiłam obudzić Sarę która smacznie sobie spała.
-Sara wstawaj londujemy-powiedziałam
-Co już tak szybko?-zapytała
-Tak musisz zapiąć pasy!-poinformowałam ją i sam się zapiełam
NA LOTNISKU W LONDYNIE
Poszliśmy odebrać bagaże i zamówiliśmy taksówkę kiedy ruszyliśmy myślałam że będziemy mieszkać w zwykłym domu ale pomyliłam się zajechaliśmy pod wielką wille z basenem.Kiedy wyśadłyśmy odrazu pobiegłyśmy zobaczyć swoje pokoje mój był zajebisty miałam nawet własna łazienkę i garderobę znalazłam też tam gitarę i deskę Sara też miała fajny pokój i tak jak ja miała własna łazienkę i garderobę też miała swoja deskę taką sama jak moja.Kiedy obejżałyśmy swoje pokoje zaczęłyśmy oglądać resztę domu.Kiedy skończyłśmy oglądać poszłyśmy się rozpakować swoje rzeczy.
Pokój Kamili
Łazienka Kamili
Garderoba Kamili
Pokój Sary
Łazienka Sary
Garderoba Sary
Pokój Amelki
Pokój rodziców
Salon i jadalnia
Kuchnia
*********************************************************************************
Hej sory że taki krótki rozdział ale postaram się więcej napisać a i może być trochę błędów bo pisałam go na szybko;)
Rozdział1
*oczami Kamili*
Jeszcze dwa dni do wylotu a ja się nie spakowałam kiedy tak sobie leżałam i rozmyślałam że muszę opuścić ten kraj było mi smutno bo zostawiam tu dziadków ale i równocześnie cieszyłam się tym bo opuszczam ten kraj nie to że nie lubię Polski bo lubię ale tu nie można się rozwinąć tak jak w Wielkiej Brytanii.W pewnym momęće weszła mam
-Kamila spakowałaś się już?-zapytała
-Pewnie...-i tu zrobiłam przerwę-że nie!
-Bardzo śmieszne a teraz się pakuj bo za dwa dni wyjeżdżamy!-powiedziała i wyszła
Nie mam wyboru muszę zacząć się pakować bo nie zdążę do piątku.Więc zaczęłam się pakować kiedy spakowałam już półowe rzeczy postanowiłam że resztę spakuję jutro kiedy wźełam zegarek do ręki była godzina 23 więc postanowiłam wziąć prysznic i położyć się spać.wyszłam z łaźenki i założyłam piżamę.Kiedy się położyłam nawet nie wiem kiedy odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
DZIEŃ WYLOTU
Wstałam rano i poszłam do łaźenki wykonać poranna toaletę. Wzięłam przygotowane wczoraj ubrania i zeszłam na duł na śniadanie.Rodzice już czekali z Amelką.Kiedy zaczęłam jeść przygotowane przez mamę płatki rodzice zaczeli o czymś rozmawiać w końcu mama się do mnie odezwała
-Córciu mamy dla ciebie niespodziankę-powiedziała
-No więc słucham was!-odpowiedziałam
-Chcieliśmy cię poinformować ze zadoptowalismy Sarę i leci ona z nami do Londynu-powiedział tata
-Aaaaa...ale fajnie!-zaczęłam piszczeć-a Sara o tym wie?
-Oczywiście ale nie wie kto ją zadoptował została tylko poinformowana że ma się spakować i stawić dziś na lotnisku-oznajmił mi tata i zaczął wkładać walizki do wcześniej zamówionej taksówki(czy mówiłam ze domu w Polsce nie sprzedajemy jeśli nie to teraz mówię).
NA LOTNISKU
kiedy weszłam z rodziną na lotnisko Sara stał już tam ze swoimi walizkami czekając na rodzinę która ją zadoptowała.
*ozami Sary*
Kiedy tak czekałam na lotnisku na rodzinę która mnie zadoptowała zastanawiłam się jaka ona będzie bo nie wiedziałam kto to będzie.W oddali zobaczyłam Kamilę z jej rodziną idoncą w moja stronę zdziwiłam sie i to bardzo.
-Cześć siostra-podeszła do mnie Kamila
-O co tu chodzi?-zapytałam
-No bo moi rodzice cię zadoptowali-powiedziała a ja zaczęłam piszczeć
-Aaaaa...ale zajebiście-wykrzyczałam
Po odprawie zajęłyśmy miejsca w samolocie włożyłam słuchawki do uszu i zaczęłam słuchać AC/DC ale po chwili usnełam...
Jeszcze dwa dni do wylotu a ja się nie spakowałam kiedy tak sobie leżałam i rozmyślałam że muszę opuścić ten kraj było mi smutno bo zostawiam tu dziadków ale i równocześnie cieszyłam się tym bo opuszczam ten kraj nie to że nie lubię Polski bo lubię ale tu nie można się rozwinąć tak jak w Wielkiej Brytanii.W pewnym momęće weszła mam
-Kamila spakowałaś się już?-zapytała
-Pewnie...-i tu zrobiłam przerwę-że nie!
-Bardzo śmieszne a teraz się pakuj bo za dwa dni wyjeżdżamy!-powiedziała i wyszła
Nie mam wyboru muszę zacząć się pakować bo nie zdążę do piątku.Więc zaczęłam się pakować kiedy spakowałam już półowe rzeczy postanowiłam że resztę spakuję jutro kiedy wźełam zegarek do ręki była godzina 23 więc postanowiłam wziąć prysznic i położyć się spać.wyszłam z łaźenki i założyłam piżamę.Kiedy się położyłam nawet nie wiem kiedy odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
DZIEŃ WYLOTU
Wstałam rano i poszłam do łaźenki wykonać poranna toaletę. Wzięłam przygotowane wczoraj ubrania i zeszłam na duł na śniadanie.Rodzice już czekali z Amelką.Kiedy zaczęłam jeść przygotowane przez mamę płatki rodzice zaczeli o czymś rozmawiać w końcu mama się do mnie odezwała
-Córciu mamy dla ciebie niespodziankę-powiedziała
-No więc słucham was!-odpowiedziałam
-Chcieliśmy cię poinformować ze zadoptowalismy Sarę i leci ona z nami do Londynu-powiedział tata
-Aaaaa...ale fajnie!-zaczęłam piszczeć-a Sara o tym wie?
-Oczywiście ale nie wie kto ją zadoptował została tylko poinformowana że ma się spakować i stawić dziś na lotnisku-oznajmił mi tata i zaczął wkładać walizki do wcześniej zamówionej taksówki(czy mówiłam ze domu w Polsce nie sprzedajemy jeśli nie to teraz mówię).
NA LOTNISKU
kiedy weszłam z rodziną na lotnisko Sara stał już tam ze swoimi walizkami czekając na rodzinę która ją zadoptowała.
*ozami Sary*
Kiedy tak czekałam na lotnisku na rodzinę która mnie zadoptowała zastanawiłam się jaka ona będzie bo nie wiedziałam kto to będzie.W oddali zobaczyłam Kamilę z jej rodziną idoncą w moja stronę zdziwiłam sie i to bardzo.
-Cześć siostra-podeszła do mnie Kamila
-O co tu chodzi?-zapytałam
-No bo moi rodzice cię zadoptowali-powiedziała a ja zaczęłam piszczeć
-Aaaaa...ale zajebiście-wykrzyczałam
Po odprawie zajęłyśmy miejsca w samolocie włożyłam słuchawki do uszu i zaczęłam słuchać AC/DC ale po chwili usnełam...
Prolog
Postanowione. Ja Kamila Miler wraz z całą rodziną wyjeżdżam do Wielkiej Brytanii na stałe gdyż mój tata dostał tam o wiele lepszą prace. Kiedy się o tym dowiedziałam cieszyłam się ale po chwili entuzjazm opad ponieważ miałam tu zostawić swoją najlepszą przyjaciółkę. Jak powiedziałam o tym rodzicom oni odpowiedzieli żebym się nie martwiła bo oni się tym zajmą.
*************************************************************************************
Może prolog trochę głupi ale spróbuję się poprawić piszcie jak wam się podoba;**
*************************************************************************************
Może prolog trochę głupi ale spróbuję się poprawić piszcie jak wam się podoba;**
Bohaterowie
Kamila Miler-(18l)jest zamknięta w sobie nie ma wielu przyjaciół wraz ze swoją przyjaciółką Sarą chodzi do liceum jest wpół angielką a wpół polką ponieważ ojciec jest Anglikiem a matka Polką ma także młodszą siostrę Amelie lubi słuchać muzyki rockowej i metalicznej je dużo marchewek.
Sara Kaliszewska-(18l)najlepsza przyjaciółka Kamili ma tyle lat co ona także mieszka w Polsce jej rodzice nie żyją dla tego mieszka w domu dziecka tak jak przyjaciółka słucha rocka i metalu.Amelia Miler-córka Kamili ma roczek
Zespół One Direction
od lewe:
Niall Horan(19)
Zayn Malik(19)
Louis Tomlinson(21)
Harry Styles(18)
Liam Payne(19)
Cindy Moore-dziewczyna Harrego Stylesa miła i przyjazna wobec ludzi jest fryzjerką.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Heeej;**
Hej mam na imię Kinga i będę prowadzić tego bloga o one direction w którym będę pisać opowiadania i imaginy o nich.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















