Ja pie**ole kto o 7 rano waży się hałasować dopiero co przyjechałam a już mam dość. Nie mogłam już zasnąć więc postanowiłam wstać ubrałam się i wykonałam poranną toaletę. Zeszłam na dół, lecz nikogo tam nie zastałam mama i tata pewnie w pracy a reszta śpi. Postanowiłam zrobić śniadanie tylko co zajrzałam do lodówki i spostrzegłam że mam akurat wszystkie składniki na naleśniki. Kiedy skończyłam poszłam obudzić Sarę przy okazji wzięłam moją córeczke. Zeszłam spowrotem na duł i zaczełam karmić małą, Sara zeszła po 15min i zaczęła konsumować.
-Co dziś robimy?-zapytała
-Nwm chciałam wsiąść małą na spacer.
-Ok. A kiedy idziesz na ten spacer?
-Jak zjem i ubiorę siebie i małą.
-Dobra to ja lecę sie ubrać.
-OK
Kiedy on poszła się ubrać ja w tym czasie zjadłam i poszłam z małą do jej pokoju ubrałam ją w to:
A ja założyłam to:
Poczekałyśmy na dole na Sare i wyszłyśmy na dwór wsadziłam małą do wózka i poszłyśmy. Kiedy doszłyśmy do parku wyjęłam małą z wózka i zaczęłam się z nią bawić. Kiedy mała była już zmęczona wsadziłam ją do wózka a ja usiadłam na ławce wspominając jak byłam tu pierwszy raz na wakacje z Sarą.
*wspomnienie*
Kiedy byłyśmy już w domu w którym miałyśmy mieszkać przebrałyśmy się i poszłyśmy na imprezę. Po dwóch godzinach zabawy byłam już pijana tak samo jak Sare ale postanowiłyśmy posiedzieć jeszcze troche. Ona poszła potańczyć a ja zostałam przy barze po chwili dosiadł sie do mnie mulat. Nie patrzyłam się na niego, ale czułam jego spojrzenie cały czas. Postanowiłam się przewietrzyć więc wyszłam po mnie zaraz wyszedł ten chłopak nadal go ignorowałam.Po krótkim czasie wróciłam do środka i zamówiłam sobie drinka. Po tym film sie mi urwał. Następnego dnia obudziłam się w nieznanym mi pokoju i koło tego chłopaka który siedział przy barze. Wstałam i okazało sie że nie mam ubrań szybko sie ubrałam i wróciłam do domu.
*teraźniejszość*
Wtedy zaszłam w ciąże i urodziłam Amelkę. Postanowiłam wrócić już do domu bo zaczeło sie zbierać na deszcz. Kiedy wróciłam do domu położyłam małą do łóżeczka i usiadałam w salonie oglądając jakiś nudny serial. Nale zadzwonił dzwonek do drzwi otworzyłam a przede mną pojawiła sie piątka chłopaków ktoży trzymali jaksieś ciasto.
-Hej-odezwał sie jeden-jesteśmy waszymi sąsiadami, a to jest ciasto na powitanie.
-Hej. Dziękuje może wejdziecie?
-Pewnie.
-To zapraszam .
Oni poszli do salonu a ja zaniosłam do kuchni ciasto pokrajałam je i zaniosłam do salonu. Usłyszałam płacz więc szybko poleciałam na góre do pokoju Amelki. Wzięłam moją córeczke i zeszłam z nią na duł usiedliśmy na kanapie chłopaki patrzyli sie na mnie.
-To twoja siostra?-zapytali
-Nie moja córka na pewnej imprezie za bardzo sie upiłam i przespałam się z chłopakiem.
-Wiesz kto jest ojcem?
-Wiem jak wygląda ale nie wiem jak sie nazywa.
-Może pomożemy ci go znaleźć?
-Jak chcecie.
-No pewnie że chcemy.
-Dzięki znam was zaledwie godzine a czuje tak jakbym znała was całe życie.
Po tym umówiłam sie z nimi na jutro i wrócili do domu. Ja uśpiłam małą i włączyłam telewizje zastawiając sie gdzie jest Sara.

